|
piątek, 03 września 2010
Ucieczka z kraju
Od czego tu by zacząć. Może od tego, że zachciało się włóczęgi. Dalekie kraje, białe plaże, ciepłe morze i wysmukłe palmy mają nieodpartą moc przyciągania. Ale nawet w najpiękniejszym kraju trzeba pracować i żyć. Moja włóczęga zaczyna się za miesiąc od okolic Wielkiej Rafy Koralowej, a prawdopodbnie skończy się na osiadnięciu w okolicach Brisbane. I wtedy zacznie się szukanie jakiejś roboty. Rubbish Removals Brisbane wygląda obiecujaco, ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce ;-) A tak na serio to trudno szukać pracy na odległość. Zwłaszcza jeśli nie ma się znajomych w danej okolicy, którzy mogliby w tym pomóc. Trzeba po prostu ruszyć tyłek, znaleźć się tam i porządnie się rozglądać. Zobaczymy jak będzie, a wy życzcie mi powodzenia... |
Archiwum
|