Kategorie: Wszystkie | Czyny | Myśli | Słowa
RSS
piątek, 19 marca 2010
Nawet zastygły
Nawet zastygły
duszą wciąż tańczę
śpiewam oddechem
w rytm serca muzyki

delikatnie los splatam
jak dziewcząt warkocze
uśmiechnij się pięknie
znów cię zaskoczę

teraz plączę nasze drogi
wybiegam z domu
chwilę poczekają
babcine pierogi

uczucie jest ważne
posągiem się jawi
przyjaźń czy miłość
wszak każde nas zbawi
W rajskim ogrodzie
W rajskim ogrodzie
nocą zaproszony
tańczę z panią księżyca
jakże lekka dusza

owinięci sobą
i kwiatów wonią
owiani mgłą
we śnie jednakim

słodką nutą śpiew
ptasi rozbrzmiewa
tysiące motyli
frunie do nieba

gdy oczy zjednane
nic więcej nie trzeba
smak ust bogini
namiastką jest nieba
Uśmiechnij się
Uśmiechnij się słońce
wszak ja się uśmiecham
uwielbiam ciepłe twe promienie
uwielbiam twe lica

wśród łąki traw
buszuję bez strawy
oczy lekko mrużąc
napawam twą siłą

na drzewie staję
farby wyjmuję
wokół twej szyi
szal tęczy maluję

naszyjnik twój perłowy
perły te z rosy
suknia twa błękitna
inna niż w nocy
Wraz ze słońcem
Wraz ze słońcem powstały
skąpany w skowronkach
z uśmiechem na ustach
i w ręce biedronką

zostawiając czas z tyłu
zgiełk miasta szarego
z ukochaną dryfuję
dłoń w dłoni

z sercami na wierzchu
co są nam darami
jej serce dla mnie
moje serce dla niej

przed światem klękamy
by w drobinie pary
radość nasza w chmury
poleciała
czwartek, 18 marca 2010
Wyobraźnia
Wyobraźnię swą rozwarłem 
niby stronice księgi
niczym z fontanny wylewam
z niej wstęgi kolorowe

piękna jest natura
lecz piękniejsza dusza
co nawet chcąc lecieć
poczeka wysłucha

najczystsza dusza
ma w oczach gwiazdy
najczystsza dusza
nocą się otula

wszędzie z sobą mam
rajską wyspę
każdą dźwięczną duszę
nań zapraszam
Wielkie szczęście
Szczęściem wielkim
ciał miłosnych objęcia
natchnienie w istnieniu
słodkim łyku wina

pięknie jest kochać
gdy nie mówią słowa
lecz serce i oczy

przytulenie kobiecego ciała
serc dwojga zespolenie
wspólny oddech

z burzą w oczach
ogniem w sercu
coś dzieje się pięknego
akt pełnej miłości
zespolenie
Strzępek snu
Z duszy swej
strzępek snu zabieram
płachtę zeń czynię
okrywając drogi nasze

wśród falowania traw
kocięta słodyczą ociekające
niesfornie hasają

wśród falowania traw
butelka wina
co smak pocałunków
i blask nocy zawiera

wzrok płynny
we mgle rozpłynięci
razem szczęśliwi
razem objęci
Wrażliwość
Wrażliwość dozą
odpowiednią polewaj
nie ma być deszczem
lecz wisienką na torcie

oczy widzą więcej
przez serce otwarte
nawet w ciszy
powstaje piękno

wrażliwość nakazuje
by nawet z daleka
obmywać wszelkie rany
drugiego człowieka

i choć czasem goryczy
nutką się jawi
człowiek z nią nie patrzy
jak na Kaina Abel
środa, 17 marca 2010
Dziękuję
Jakże miłe sercu słowa
kolejnej istoty
tańczącej w chmurach

cóż czasem trzeba liny
by zagubionego gdzieś
do życia przywołać

gdzie ujrzysz smutek
wlewaj wiarę
ona doda siły

nawet w otchłani
zabłyśnie czasem nadzieja
przy sercu amulet
gwiazda darowana
Rzeczy znane
Znane mi są drogi kręte
noce i dnie przeklęte
gdy sam ze sobą
tęsknię do słońca

znam ja powolne układanie
puzzli swego bycia
które nim spojone
wraz z wiatrem uciekają

samotne topienie się
w nicości przeklętej
aż anioł jakiś
wyciągnie rękę

wraz z nadejściem
tego światła
i z ochroną skrzydeł
powraca się w życie
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
Skopiuj CSS